Kolejna odsłona pejzażu i kilka zwierzaków amigurumi

Już jakiś czas temu udało mi się ukończyć kolejną stronę, ale tak się życie poskładało, że brakło mi czasu na prowadzenie bloga ;D Pokażę więc stan na dzień dzisiejszy i to jak wyglądał, kiedy przeszłam do kolejnej strony.


Tak moja praca wygląda obecnie. Wyjątkowo po skończeniu dolnego fragmentu nie zrobiłam górnego, tylko przeszłam do kolejnego po prawej. Wydało mi się, że tak będzie wygodniej, czy faktycznie tak jest... w zasadzie nie wiem :)


Powyżej zdjęcie z momentu, w którym zaczęłam kolejną stronę. Tutaj rzuca się w oczy to jaki wpływ na kolory ma oświetlenie podczas robienia zdjęcia. Pierwsze zdjęcie robione było przy sztucznym świetle, z lampą, dolne chwile przed zmierzchem. Jak widać zostawiłam więcej niewypełnionych krzyżyków, niż w poprzednich fragmentach, ale zwyczajnie brakło mi dwóch kolorów muliny. Zamówiłam je już w listopadzie, ale przyszły dopiero dwa tygodnie temu, czyli szły całe trzy miesiące. Najważniejsze, że są i mogłam w końcu ruszyć dalej. 

A teraz troszkę z innej beczki, jak wiecie haft to nie jedyne moje hobby. Ostatnio znów powróciłam troszkę do szydełka, które daje mi masę frajdy. Gdyby tylko jeszcze doba miała 72 godziny... :D Powyciągałam z szafy stare zasoby włóczki i działam ;) 

Oto co stworzyłam: 

      



Haft i szydełko, to w dalszym ciągu nie wszystko, ostatnimi czasy pożyczyłam maszynę do szycia i próbuję swoich sił w tej dziedzinie. Kilka rzeczy już powstało, ale o tym zrobię kolejny post, bo inaczej ten będzie bardzo długi :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Szósta część pejzażu i eko-torby

Giganta część trzecia + przerywnik