Zmagania z gigantem, odsłona 1 z 8

Prace nad obrazem, który sobie wybrałam okazały się nieco bardziej pracochłonne niż przypuszczałam. Zleciały mi już prawie dwa miesiące, a mam niecałą jedną stronę ukończoną. Obraz wyszywam na kanwie Aida Tajlur 16ct w kolorze białym. Tak to teraz wygląda:


Z tej strony zostały mi praktycznie same pojedyncze krzyżyki, więc postanowiłam od poniedziałku zabrać się już za kolejną, a tą będę stopniowo uzupełniać, tak jak robiłam przy wilkach.

Poniżej krótka relacja z etapów pracy:



Pierwsze krzyżyki powstawały dość mozolnie, w tym rogu są praktycznie same jasne kolory, w dodatku bardzo ich dużo  jak na taki mały kawalątek. 



Tutaj już coś po woli się wyłania. Jak już się uporałam z tymi drzewami na drugim planie, to jakoś szybciej mi szło.




Obraz jest piękny, ręce mnie świerzbią, żeby dalej wszywać i odkrywać kolejne kawałki, ale zmęczenie jest silniejsze tym razem ;) Weekend robię sobie wolny od tego obrazka i planuję zrobić jakiegoś mikruska, jeden już w sumie zaczęłam, ale pochwalę się dopiero jak skończę :)



Komentarze

  1. Bardzo fajnie przybywa, ciekawa jestem jak będzie się prezentować po skończeniu i co to za wzór :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty